Uzytkownik "lolo" napisal w wiadomosci
> Uzytkownik w wiadomosci do grup dyskusyjnych
> > Z powodu dziedzicznych sklonnosci do tycia mam problem z utrzymaniem
wagi.
Dziedziczy sie raczej sklonnosc do jedzenia pokarmow pozornie nietuczacych.
> Mam
> > 30 lat i 20 kg. nadwagi. Ktos powie - "Przestan zrec!" lub "Wiecej
> ruchu!",
> > ewentualnie "Odpowiednio sie odzywiaj". Otoz nie jestem zarlokiem i nie
> > przejadam sie.
No i nie zastanawia Cie skad ta nadwaga sie bierze, skoro nie przejadasz
sie?
> > Szukam sposobu regulacji ukladu trawienia i mozliwosci ewentualnego
> > przyspieszenia jego dzialania tak, aby normalnie wygladac i normalnie
sie
> > odzywiac, a przy tym nie musiec zmieniac sposobu zycia? Sa ludzie,
ktorzy
> duzo
> > jedza i mimo to sa chudzi, a nie uprawiaja sportow. W jakis sposob ich
> organizm
> > sam potrafi wytwarzac odpowiednie substancje. Czy sa jakies srodki nie
> > szkodzace, a potrafiace w naturalny sposob wspomagac wlasciwa przemiane
> > materii?
Alez tak, jest taki sposob, reguluje uklad trawienia, czlowiek znowu
normalnie wyglada i sie czuje, w dodatku nie musi zmieniac sposobu zycia
(ale musi zmienic tylko jedno: diete). Kazdy organizm _bardzo_ chce_ i_
potrafi_ wytwarzac odpowiednie substancje wspomagajace przemiane materii,
ale to zalezy od wlasciciela tego organizmu, czy dostarcza mu codziennie
dostateczna ilosc energii i substancji odzywczych do tych procesow
potrzebnych. Gdy nie ma z pokarmu energii (tluszczu) organizm "chodzi" na
minimalnych obrotach, dlatego jest mu zimno w raczki, nozki, latwo sie
przeziebia i jest leniwy...a wlasciwie czuje sie oslabiony.
Cudownych srodkow farmakologicznych niestety nie ma i nie bedzie... : (
> No coz ja tez mam problemik jak Ty i co na to poradzic po prostu
przyzwyczaj
> sie do tego
Wcale nie trzeba sie do tego przyzwyczajac : )
Mimo ze zaliczam sie do grubasow
> (36lat/176cm/98kg) to docinalem mojej zonce ze juz nie wyglada jak
> kobieta(170cm/90kg/33lata) takie glupawe docinki i co przestala sie
objadac
> zadne tam super diety po prostu 1000kalorii w tych kaloriach maximum
> owocow, cwiczenia jakies glupawe codziennie rano i co? po roku stracila
32kg
> obwod bioder zmniejszyl sie ze 100 do 88 talia 61 tylko mi biustu szkoda
> bo z miseczki D zostala C . Ale teraz wszyscy jej zazdroszcza i ja tez no
> ale coz jak ja lubie czasem poszalec (goloneczka itp)
Goloneczka? Jak najbardziej. Od goloneczki sie _nie tyje_ . Swinie nie jedza
golonek, a zobacz, jakie sa tluste. Od czego wiec tyja? Wystarczy zajrzec im
do koryta.Mysle, ze gdyby umialy mowic, to powiedzialyby, ze sa ciagle
glodne dlatego tak sie rzucaja lapczywie na jedzenie. A dlaczego sa glodne?
Bo nie dostaja do jedzenia tego, co glod zaspokaja - tluszczu. W naturze
dzik potrafi znalexc pokarm z zawartoscia tluszczu, tlustych dzikow raczej
sie nie spotyka.
a co do ilosci
> jedzenia jakie ja spozywam to tez nie wyglada to imponujaco :
> 8 rano- sniadanie 1 kromka pieczywa +kawa naturalna z expresu
cisnieniowego
Ja tez pije rano kawe z expresu, ale koniecznie ze smietanka 30% . A chleb
ograniczylam do jednej malej kromki grahama, nawet nie codziennie.
> 11 przed poludniem - kawa expres
Trzy zoltka gotowane na miekko, albo jajecznica na boczku...
> 14-16 drugie danie - malo surowki (bo nie lubie) dwie plaskie kulki
> ziemniakow takie na 2 ziemniaki i kawalek miesa
podobnie, ale moje mieso (zgodnie z moja dieta) to wieprzowina, wlasnie
dlatego, ze jest w niej sporo tluszczu, ktory bez specjalnych nakladow w
procesie przyswajania daje organizmowi duzo energii. Chude drobiowe mieso,
to prawie samo bialko, ktorego zjadany nadmiar wraz z nadmiarem weglowodanow
uruchamia proces wytwarzania cholesterolu i odkladania go w tkance np.
brzusznej : (
piers drobiowa nozka tez
> drobiowa zadko wieprzowina i kawa expres
> 19,30-20,30 kolacja i tu widze problemy naszej zlej przemiany 3 kromki
> pieczywa ,
i znowu te "niewinne" 3 kromki pieczywa... (czyli weglowodany)
3 serdelki cos slodkiego kawa expres no ostatecznie herbata
> zielona
> 21-22 jablka lub inne owoce
(czyli znowu weglowodany)
no czasem zgrzesze i jeszcze jakas kromeczke
(czyli znowu weglowodany)
> przy kompiku i herbatke zmieszcze w brzuch bo nie lubie tak bezczynnie
gapic
> sie w ekran .
A ja przy kompiku popijam herbatke ze smietanka, oczywiscie 30%. Jesli
kiedys dopadnie Cie zgaga - kilka lykow smietanki i jest OK.
> Po za tym nie stosuje cukru ,smietanki i mojazona nie uzywa w kuchni
> smietany, maki a smazy na oliwie z oliwek.
No i gdyby intensywnie nie cwiczyla... to pewnie samo unikanie w/w produktow
niewiele by dalo. Ja... nie cwicze, ale jak nigdy przedtem jestem sprawna i
wysilek fizyczny nie sprawia mi trudnosci,
acha... i jestem szczupla 161/53 kg/50 lat. Mowisz, ze mam taki organizm?
Nic podobnego, byl czas, ze tylam 1 kg tygodniowo, wlasnie na diecie
niskotluszczowej stalam sie zarlokiem.
> Ja co rusz obiecuje sobie, ze wezme sie za siebie ale to czcze obiecanki
tak
> jak z papierosami ktore pale.
Zrobilam wtedy jeden blad, rzucilam palenie (z dnia na dzien) a w zamian
rzucilam sie na slodycze (typowe z reklam TV) nie zmieniwszy przedtem chudej
diety na tlusta wlasnie (wtedy -1993 r.- jeszcze nie wiedzialam, ze istnieje
taka dieta). I tak sie zaczela moja droga przez meke, lancuch wzajemnie
napedzajacych sie chorob, czesto tu wymienianych i wg np. NakaiSuzuki, czy
drugiego znawcy -Massai , uznanych za nieuleczalne, zgodnie z tym co ich
nauczono : (
> Stosowalem kiedys jakies francuskie pigulki na polepszenie przemiany
materii
> z efektu odchudzania nici no po za tym ze moj portfel schudl :-)
No widzisz, jaki juz jestes madry?
> Jesli Cie to nie przekonuje to polecam wizyte u dietetyka moj kuzyn
chodzil
> do takiego i pomoglo
Ciekawe na jak dlugo ; )
tyle ze ja to jestem len i po papierosy do kiosku
> 200metrow to juz jade samochodem.
> Z pozdrowieniami dla Wszystkich chudych
dziekuje, rowniez pozdrawiam
Optymalna
Krystyna
i tych przy kosci:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> lolo