Właśnie najwyższy szambelan młodocianego Boga, o dźwięcznym tytule Drönje Czemo, wezwał mnie, aby mi zaproponować pracę w ogrodzie Cedrungów. To była moja olbrzymia szansa! Dał mi równocześnie do zrozumienia, że ogród Dalajlamy także wymaga pielęgnacji i o ile moja praca zyska uznanie... Natychmiast się zgodziłem. Przydzielono mi do pomocy kilku pracowników i zabrałem się do dzieła z tak wielkim zapałem, że ledwie wystarczało mi czasu na prywatne lekcje angielskiego i matematyki, których zacząłem udzielać kilku młodym arystokratom. .
. - Czy jesteście z tamtymi? - zapytano go.. Wracałem do ogniska, gdy nadepnąłem na czwarte pióro. Kiedy schyliłem się, aby je podnieść, zobaczyłem piąte, błyszczące w słońcu zaledwie tuzin kroków dalej. To ostatnie olśniewało wspaniałymi kolorami, lecz musiało to być złudzenie wywołane odbiciem słońca od mokrej powierzchni, bo kiedy je podniosłem, było równie matowoszare jak jego bracia.. Pomyślałem sobie, że spróbuj jeszcze raz.. 3. - Dokąd się wybierasz? - spytał Blit, ale nie czekał na odpowiedź. Zawsze wolał mówić o sobie. - Ja lecę do Nowego Jorku. Samolot nie przyleciał i spędzamy tu noc. Takie miejsce to niezły pomysł. Jak Wyspy Dziewicze. Gdybym miał bermudy, to bym je założył.. - Jesteście szaleni - powiedział jednak, gdy największe emocje opadły. - Nie kocham was. Nie kocham waszego Celu. Nie widzę w was niczego pociągającego, w gruncie rzeczy brzydzę się wami. Szczególnie zaś nie podoba mi się sposób, w jaki traktujecie waszych niewolników.. Mieli tylko dwa "Range Rovery". Zwykły samochód nigdy nie pokona tych gór, szczególnie gdy są ośnieżone. Potrzebny był jeszcze jeden "Range Rover". Coburn zadzwonił do Majida, żeby spróbował go zdobyć..