- Miło mi to słyszeć - stwierdził Kaldaq. - Znaczy, krajowiec nie zamierzał skrzywdzić asystentki. .
Emmanuel postawił kota.. — Nie. — Potrząsnął głową.. Nieoczekiwane pytanie Trafa wyrwało mnie z zadumy.. Większą część ściany w głębi zajmowały całe szeregi małych metalowych szufladek, ciągnących się od podłogi do sufitu. Steinfield przeszedł przez pokój i schylił się, by odczytywać napisy, równocześnie mrucząc coś do siebie niezrozumiale. Wreszcie z nagłym okrzykiem: Mam go! rzucił się do jednej z szuflad, wyciągnął ją i wrócił, niosąc zamknięty szklany pojemnik, wielkości mniej więcej małego słoika na marynaty. Zawierał umieszczony na drucianej podstawce chropowaty kawałek jasnoszarej skały, połyskującej miejscami w świetle. To jest nader pospolity po tamtej stronie bazalt KREEP. On.... Cały następny dzień przespałem w pobliskim lesie, a wieczorem poszedłem po swoje rzeczy. Mój przyjaciel jeszcze raz nakarmił mnie do syta i odprowadził spory kawałek drogi. Uparł się, by nieść część mojego bagażu, ale ponieważ biedak był niedożywiony, nie miał siły, by dotrzymać mi kroku. Wkrótce poprosiłem więc, aby zawrócił, i po serdecznym pożegnaniu znowu zostałem sam.. Była zupełnie biała! Co najmniej dwa razy bielsza niż skóra Lutra!.