Następne noce spędzaliśmy w opuszczonych lhegach i w pobliżu znajdowaliśmy zawsze wystarczającą nam do gotowania ilość nawozu. Zatem istnieje okres, kiedy żyją tu nomadzi i wędrują karawany - to lato, gdy zazielenią się hale przykryte teraz grubą warstwą śniegu. Wszystko przypominało nam nieustannie, że wybraliśmy się w podróż w nie sprzyjającej porze roku. .
- Tylko rozmawiam z tym miłym młodym człowiekiem - odrzekła Alvirah głosem słodkim jak ulepek. - Bardzo mi pomógł.. - Ta kłamliwa świnia jest zdolna do wszystkiego.. - Zimno tu - stwierdził siadając.. September pstryknął maleńką zapalniczką na paliwo stałe - była, jak zauważył Ethan, cała pokryta filigranem z czystego irydu.. - Jakżeż to wielkie szczęście. Pogrążyłbym się w rozpaczy, widząc, że jeden z naszych najwspanialszych rycerzy doznał uszczerbku w tak dziwacznej sprawie. Zwłaszcza, że zbliża się kryzys. Dobrego dnia wam życzę, obcoziemcy. - Ukłonił się Ethanowi. - Niewątpliwie się jeszcze zobaczymy..